poniedziałek, 8 grudnia 2014

Cześć Kruszynki!

Dzisiaj miałam taką ogromną chęć na napad, stałam w kuchni patrzyłam się na to jedzenie. Już trzymałam je w ręku i tak sobie myślałam "zjem, najwyżej zwymiotuje" ale w ostatnim momencie rzuciłam to świństwo i uciekłam o siebie do pokoju. Zajęłam się czymś i już było dobrze.

Nie chcę wymiotować, wiem co przeżywają osoby, które to robią, nic przyjemnego... 

Mam nadzieję, że uda mi się wytrzymać w swoim postanowieniu, nie mogę dzisiaj nic już zjeść, zostaje mi jedynie poćwiczyć, ale do tego też się zbiorę. To tylko 25 minut. Obiecuję, że będę więcej, ale to po nowym roku jak zacznę troszeczkę więcej jeść to wezmę się solidnie do roboty, teraz nie mam siły na jakiś nadmierny wysiłek.


Bilans:
♥ jogurt naturalny: 220 kcal
♥ serek wiejski: 194 kcal
♥ razem: 414 kcal

Nie jest źle, ale mogło być lepiej :) jutro postaram się zjeść mniej. 

I błagam niech nie będzie napadu...

Jutro ważenie, od razu Was poinformuje na blogu ile mówią cyferki :)

Do usłyszenia Skarby :*

2 komentarze:

  1. Bilans w porządku, choć faktycznie - mogłoby być mniej.
    Ale jest okej :) Trzymaj się <3
    http://s-k-i-n-n-y-d-r-e-a-m-s.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojejku, jem dwa razy więcej niż ty :)

    http://wilkstepowy3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń