Boże... zaspałam do szkoły, jest 13:18
chyba potrzebowałam regeneracji, będę miała za to również gadanie, bo mój brat kabluje każdego dnia jak mnie nie ma w szkole... chuj z tym :)
już minęła mi jakakolwiek chęć do życia, problemy wracają, tworzą się nowe, nie mam już siły płakać, nie mogę w nocy spać, później rano ciężko mi wstać... to minie, musi.
Zaliczę wszystkie przedmioty, schudnę 20 kg, zacznę ćwiczyć - będzie idealnie.
Treści moich ostatnich wpisów wydają mi się coraz bardziej bez sensu, takie bez ładu i składu, to co że trzymam dietę, ale nie ćwiczę. Nie jest idealnie tak jak powinno być, nie jest perfekcyjnie.
To może troszkę thinspiracji - tak dla większej motywacji :)









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz