sobota, 25 października 2014

Hej!

Żyje, nie koniecznie mam się świetnie.
Po 3 dniach wpierniczania wszystkiego co mam pod ręką postanowiłam przejść na 10 dniową dietę baletnicy, nie jest ona bardzo ciężka, można wytrzymać, trzeba na niej dużo ćwiczyć i efekty murowane. Obiecują utratę nawet 10 kg, chociaż wiem, że to w moim przypadku całkowicie nie możliwe :)
Zadowolę się jak spadnie 2-3 :)
Zaczynam od jutra, ktoś się przyłączy? 
Obiecuję, że tym razem wytrwam!


piątek, 24 października 2014

Od dzisiaj się nie poddaje, będę silna! :)
Nie mam siły więcej nic pisać, to nie na moje nerwy.

Dobranoc Kochane!

środa, 22 października 2014

Dobry wieczór Motylki! ♥

Dzisiaj kolejny dzień głodówki, udało się... jeju, tak bardzo się cieszę!
Nie będę się na razie ważyć, żeby się nie zniechęcić. Może w niedziele. 
Bardzo pomagają mi papierosy, bez nich myślę, że bym nie dała rady, wiem, że to nie zdrowe, rakotwórcze, ale zaczęłam 2 miesiące i już nie mogę przestać, do tego się nimi "najadam", zmniejszają apetyt i przyśpieszają metabolizm! Cudownie. 
Dzisiaj do tego piję miętę z jabłkiem, cudownie smakuje i działa na mnie dziwnie odprężająco :3

Komentujcie, chętnie do was wszystkich zajrzę, to mnie motywuje :)

#2 
nic 


Dobranoc ♥♥♥

wtorek, 21 października 2014

Hej!
Na początku tego wpisu chce Was powitać i poprosić o przyjęcie w swoje szeregi.
Motylki, to do Was prośba...

Zacznę może od mojej historii, ale krótko, żeby Was nie zanudzić.
Swoje pierwsze odchudzanie, zaczęłam mniej więcej dwa lata temu.
Wtedy miałam silną wolę, nie jadłam po 3 dni, nie robiło to na mnie większego wrażenia. Teraz już nie jest tak kolorowo :)
Taka myśl o utracie kilogramów przyszła jakieś 3 tygodnie temu, kiedy to stanęłam na wadze i pokazało mi 74 kg... Wiem, to masakra, ale ja obiecuje i sobie i Wam, że dam radę pokonać słabość i schudnę.
Pierwszy tydzień ograniczałam się do jedzenia obiadów, ale nie schudłam nawet kilograma. Czemu? Nie wiem. 
Od wtorku zaczęłam ostrą dietę ograniczając się do 300 kcal, lecz w sobotę, niedzielę i poniedziałek sobie pofolgowałam i jadłam jak świnia... nie mam pojęcia ile ważę na daną chwile. W niedziele to było 70,5. Bardzo bym chciała do imprezy Halloweenowej być chudszą o 5 kg, to jeszcze 10 dni, mam nadzieję, że się uda! :)

Dlatego przez te 10 dni, będę na diecie do 300 kcal, później zdecydujemy co dalej :)

#1
nic.



takie będziemy miały, wierzę w to... ♥♥