sobota, 25 października 2014

Hej!

Żyje, nie koniecznie mam się świetnie.
Po 3 dniach wpierniczania wszystkiego co mam pod ręką postanowiłam przejść na 10 dniową dietę baletnicy, nie jest ona bardzo ciężka, można wytrzymać, trzeba na niej dużo ćwiczyć i efekty murowane. Obiecują utratę nawet 10 kg, chociaż wiem, że to w moim przypadku całkowicie nie możliwe :)
Zadowolę się jak spadnie 2-3 :)
Zaczynam od jutra, ktoś się przyłączy? 
Obiecuję, że tym razem wytrwam!


6 komentarzy:

  1. Witaj! dopiero odkryłam Twojego bloga i muszę powiedzieć, że bardzo mi się spodobał :)
    Na początek wysyłam słowa otuchy. Nie poddawaj się, wiesz, ja ważyłam naprawdę dużo i zaczęłam walczyć. Obecnie jest mnie znacznie mniej :)
    Zobaczysz, jesteś w stanie osiągnąć bardzo wiele.
    Życzę Ci powodzenia na diecie i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) dopiero od kilku dni go prowadzę, ale bardzo dziękuję za miłe słowa :)
      mam nadzieję, że i mi się uda, to moje marzenie... jeśli chce to potrafię :)
      dziękuję bardzo, trzymam kciuki i oczywiście zajrzę :)

      Usuń
  2. Też byłam na tej diecie serio jest fajna życzę powodzenia... I zapraszam do mnie)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia w diecie. Dla mnie takie diety się nie sprawdzają, bo jak już się wezmę po takim kilkudniowym napadzie to wtedy tylko głodówka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyłączyłabym się, ale niestety moja dieta wyklucza spożywanie nabiału. Życzę Ci powodzenia i będę Cię jeszcze odwiedzać. :) Zapraszam do mnie, jestem nowa wśród bloggerek i przydałoby się wsparcie.
    Niedługo planuję przejśc na SGD, już kiedyś to robiłam i schudłam do BMI 10 :D (Ale później mnie utuczyli jak świnię) Teraz dążę do takiej wagi, jak kiedyś...

    http://perfect-skinny-girl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń