Hej ♥
Nie pisałam tak dawno.
Nie miałam Internetu, coś się pochrzaniło i mama musiała zawrzeć umowę z innym operatorem.
No i po drugie nawalałam, jednego dnia 300 kcal, drugiego 3000, albo i więcej. Później wymiotowałam.
Wczoraj powiedziałam sobie stanowcze STOP, znowu musiałam się zmotywować zdjęciami tych wszystkich chudych dziewczyn i zadałam sobie pytanie "Czemu ja taka nie mogę być?" otóż mogę! Muszę tylko ciężko pracować :)
I od dzisiaj zaczynam dietę ABC, mam nadzieję, że będzie mało napadów, jeśli jednak się zdarzy to się nie poddaje i walczę do ostatniego 50 dnia :)
Ktoś ze mną?
Na dzisiaj zaplanowane 500 kcal. Wieczorem napisze jak mi poszło.

jescze nikomu sie nie udało skończyc .. ciekawe jak ci pojdzie hmm
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że się uda :) nawet jeśli nawalę to i tak nie przerwę diety :)
UsuńJaka malutka dieta:o Ale jesteś silna i sądzę, że dasz radę:3 Ale ja bym się obawiała tych dni "fast" całkowitych głodówek..obyś chudzinko nie padła;-; Codzienna kaloryczność jest i tak na tyle mała, że nawet jeślibyś zjadła w ten dzień około 500kcal to by nie wpłynęło negatywnie na efekty.. ale zrobisz jak uważasz:> Trzymaj się powodzeniaa:*
OdpowiedzUsuńhttp://pokochac-odbicie.blogspot.com/
Dziękuję i również trzymam kciuki ♥
OdpowiedzUsuń