wtorek, 25 listopada 2014

No więc dzisiejszy bilans na pewno by był zerowy, bo po powrocie ze szkoły nawet nie ciągnęło mnie do jedzenia, ale poszłam do koleżanki, która wcisnęła we mnie małą miseczkę zupy pomidorowej z ryżem, pół kubka barszczy czerwonego (niestety obie te rzeczy zaprawiane śmietaną ;c) i kajzerkę z plasterkiem serka topionego z ketchupem :(
I tak w ostatnim momencie uciekłam, bo jej mama nam zaserwowała fryteczki, ale powiedziałam, że muszę już iść :3
Nie jestem pewna czy zmieściłam się w 500 kcal, nawet nie chcę tego sprawdzać ;c
Czuję się pełna, za pełna i wiem, że po tym dniu nie będzie żadnego efektu ;c
Nie wiem ile zjadłam, nie czuje się głodna i wiem, że to nie dobrze. 
Jutro obiecuje, że będzie lepiej.

Trzymajcie się cieplutko ♥♥♥



cudne ♥

3 komentarze:

  1. Mam nadzieję że dzisiaj się nie poddasz i pójdzie po Twojej myśli, jestem z Tobą i wspieram ;* http://mojenowejapro-ana.blogspot.com/

    ps: wyłącz weryfikacje obrazkową ., będzie się wygodniej i szybciej komentowało czytelnikom ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. powodzenia w traceniu kilogramów,
    i mam nadzieje że zmieściłaś się w blialnsie?
    że nie przerwałaś diety abc już na 2 dniu?

    i jestem nowa dopiero zaczynam i zapraszam http://po-drugiej--stronie-teczy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zaczynam dopiero...liczę, że będzie warto. Trzymam za Ciebie kciuki, kochana! Oby nie poszło w boczki :)

    OdpowiedzUsuń